ROZDZIAŁ JEDENASTY

jej na myśl, kiedy patrzyła na lśniące zimnym ogniem diamenty.
– Jak spędziłaś weekend?
Wszedł do środka i spojrzał na nią współczująco.
Życie jest sztuką wyrzeczeń. Kate wiedziała o tym doskonale, ale i
rytmu. Gdy kołysali się razem w milczeniu, Lily uśmiechnęła się
którą umieściła z powrotem na półce.
Zemsta.
porównać jedynie do wkładania palca do kontaktu.
– Bardzo chętnie, ale mam mało czasu. Wierzę panu na słowo.
zastanowić się, co ma robić dalej.
Milczenie.
Wszystko było w porządku.
lubi drzewa.
Przecież jest żonaty.

grozić samotnym, bezbronnym kobietom.

nie jest jej mężem - wysyczała jadowicie Malinda.
Na piętrze podeszła do okna i wyjrzała na ogród. Ogarnęło ją
2

Mógł czekać na nie przed domem, dzwoniąc z komórki. Może teraz

stronę, z której przed chwilą przyszli.
- Super - mruknęła Jennifer, pociągając łyk wody. - Miło
- Sin...

Przecież miała już prawie dwadzieścia lat! – Traktujesz mnie, jakbym

sprawdzić, dokąd się wybiera.
wtrącił Wally.
Madison usiadła obok niej i również zajęła się łuskaniem fasolki.