113

- Wciąż nie rozumiem, dlaczego tak nagle uciekłeś z pawilonu - mruknął ze
- Alec! Nie zatrzymał się.
że wystarczy – złapał swojego penisa u nasady, przystawiając główkę do wejścia.
Anglii. Przeprawiali się z nimi potem przez kanał La Manche, przewożąc dzieci na statku
- Um – wymamrotał, czując się wybitnie spłoszony. – Bo… Ja chyba pomyliłem
Wskazała na liściasty gąszcz w rogu ogrodu. Po chwili usłyszała, jak ojciec sapnął na widok
obcisłe, chabrowe rurki, srebrny, świecący T-shirt i swoje ulubione rzemyki na
- Wręcz przeciwnie. Gdy matka nas porzuciła, staliśmy się sobie niesłychanie bliscy.
nas obiegną. Różę ukryto pomiędzy liliami. A więc któryś z jej przodków ukrył klejnot przed
- Już to zrobiłem. - Pieszczotliwie przesunął palcem po kostkach jej dłoni.
Śledziła próbę jeszcze przez pół godziny. Przedstawienie było ciekawe, nawet pasjonujące, ale ona musiała realizować własny scenariusz. Po odejściu Alice ochroniarze stali się mniej czujni. Ponieważ lady Isabell była znana jako przyjaciółka księżnej i osoba ciesząca się zaufaniem samego księcia Carlise’a, mogła bez przeszkód wyjść z sali, nie wzbudzając podejrzeń.
Kiedy podszedł do sejfu, wytarła usta wierzchem! dłoni.
Wiatr coraz mocniej świstał mu w uszach, słońce schowało się za ołowianą zasłoną. Edward pragnął burzy, piorunów i nawałnicy. Ponad wszystko jednak pragnął Belli. Idiota! Tylko głupiec mógł marzyć o kobiecie, która w najmniejszym stopniu nie odwzajemniała jego uczuć. Tylko szaleniec mógł łudzić się, że zdobędzie to, czego tak kategorycznie mu odmówiono. Takie myśli towarzyszyły mu bezustannie, ale nie powstrzymywały go przed snuciem śmiałych planów.
- Lubisz niebezpieczeństwo?

na co mógł się zdobyć.

że w większości byli tak samo spłukani jak Alec.
sprawić niespodziankę, lecz królewski przyjaciel odmówił przyjęcia pieniędzy i z galanterią
- Mhm. - Rozważał przez chwilę jej słowa. - Mówisz, że wspaniałym?

Kiedy przestała, jego oddech stał się szybszy.

Wszystko ci wytłumaczę, ale później, teraz naprawdę
razu: zebrała ubranie z podłogi i rzuciła je w nogi
- Ale to tylko dlatego, że taki jestem... - Spojrzał na

Na moment zacisnęła zęby, chcąc w ten sposób przeczekać największe wzburzenie.

z jego żądaniami. Niestety Nikos się nie odzywał,
- Pańska teściowa mówiła konstabl Dean, że musiał
- Super - ucieszył się Novak. - To ja już pójdę. Nagle,